Pomogliście odczarować zespół Downa [LIST]

Zespół Downa | | Autor: | Tagi: , , ,

Moja córka miała w klasie prezentację o zespole Downa – bała się strasznie… i WIELKI SUKCES! – pisze Kasia

Dziś moja 11-letnia córka miała w klasie prezentację o zespole Downa – bała się strasznie… i WIELKI SUKCES! Wybiegła ze szkoły jak na skrzydłach :-). Mówi, że cała klasa była autentycznie zainteresowana, przyjęli to świetnie! Córka wykorzystała na początek jeden z Waszych króciutkich filmików, a na koniec ten zabawny o nastolatku na wagarach. Wychowawczyni zapytała, czy chcieliby spotkać się z Krzysiem z „Iskierki” i jego mamą – chcieli i nawet zaczęli wymyślać jak go przyjmą jako że to maluch, np. przyniosą ze świetlicy fajne pluszowe siedziska itp. Wychowawczyni wcześniej też się obawiała przyjęcia tematu przez klasę, wizytę Mamy Krzysia uzależniła od reakcji po prezentacji. Dziękuję bardzo za pomoc! I gratuluję – pomogliście „odczarować” zespół Downa w świadomości 27 dzieciaków – myślę, że większość z nich zapamięta to na zawsze. Pozdrawiam – Kasia

Od redakcji: Ten list dostaliśmy dziś od naszej czytelniczki. Dzielimy się nim na naszych łamach, bo to ważna sprawa. Szczególnie ostatnie zdanie listu Kasi dodaje nam skrzydeł. Odczarować zespół Downa w świadomości 27 dzieciaków to wielka rzecz! Dziękujemy.

List Kasi ma swoją historię. Napisała do nas kilka dni wcześniej z prośbą o udostępnienie materiałów, które pomogłyby jej córce przygotować prezentację na temat zespołu Downa, zależało jej na tym, aby treść i forma były dostosowane do poziomu percepcji 11-latków. Przesłaliśmy kilka linków do naszych materiałów, porozmawialiśmy chwilę. Okazało się, że prezentacja jest konsekwencją sytuacji, która wydarzyła się w klasie. Otóż córka Kasi w złości nazwała kolegów z klasy „dałnami”, wychowawczyni to usłyszała i poprosiła, aby dziewczynka przygotowała na kolejną lekcję informacje o zespole Downa i podzieliła się nimi z klasą. Tą dziewczynką była córka Kasi, co mama mocno skonsternowana przyznała, zapewniając, że zrobiła to bezmyślnie, powtarzając zasłyszane w szkole przezwisko. Cieszymy się, że Kasia zadzwoniła do nas. Właściwie to jesteśmy dumni. Dzieci z tej klasy od „dałnów” nie będą się już przezywać. To pewne. I o to chodzi.